Przejdź do treści
Fundacja Przywróćmy Pamięć
Przejdź do stopki

Wechner Anton

Treść


Strzelec (Jg) Anton Wechner z c. i k. 3 pułku Tyrolskich Strzelców Cesarskich

Po pewnej przerwie, wynikającej ze sporego zaangażowania w badania strat wojennych w Bieszczadach, wracam do wirtualnego cmentarza rozwadowskiego, tym bardziej że ostatnio w materiałach przekazanych nam przez Kol. Sławka Kułacza znalazło się zdjęcie pochodzące z obrazka pośmiertnego wydrukowanego na zlecenie ojca poległego żołnierza, Johanna Wechnera z Zams. Co wiemy o tym żołnierzu? Nie tak znów wiele: był stanu wolnego, urodził się 20 stycznia 1890 w Tyrolu w miejscowości Zams, gdzie jego rodzice Johann i Aloisa prowadzili gospodarstwo rolne, w którym przed powołaniem do służby wojskowej pracował, choć zamieszkiwał w sąsiednim Flirsch.

 

Służył w 11 kompanii 3 batalionu 3 pułku Tyrolskich Strzelców Cesarskich, co pozwala prześledzić ostatnie godziny jego życia. Natarcie rosyjskie mające na celu przełamanie frontu pod Rozwadowem zaczęło się nad ranem 1 listopada 1914 i do południa tego dnia poszczególne kompanie 3 baonu brały udział w kontratakach mających wyprzeć Rosjan z uchwyconego przyczółka. Jednak po południu los uśmiechnął się do 11 kp, którą dowódca baonu mjr August Planiscig wyznaczył jako swą rezerwę. W nocy z 1 na 2 listopada pododdział otrzymał zadanie osłony plutonu artylerii wysuniętego do lasku obok Posania, co w sumie gwarantowało relatywne bezpieczeństwo żołnierzom, gdyż nie byli wystawieni na ostrzał z broni strzeleckiej przeciwnika. Jednak już rankiem 2 listopada cały batalion przesunięto na pierwszą linię, w pobliże Sanu do marnych okopów, wyrytych głównie w wałach przeciwpowodziowych. Dzień był właściwie spokojny, jeśli nie liczyć stałego ognia karabinowego z górujących pozycji rosyjskich na przeciwległym brzegu rzeki. Dobrze zamaskowane pozycje i niewielka odległość sprzyjały strzelcom przeciwnika, kronikarz pułku Viktor Schemfil odnotował, że wielu poległych tego dnia zginęło od trafień w głowę. I taki właśnie los spotkał 24-letniego Antona Wechnera, potem prowizorycznie pogrzebanego przez kolegów w miejscu śmierci. Ze względu na zarządzony odwrót nie było już czasu na lepsze oznakowanie prowizorycznego grobu i kiedy jesienią 1915 porządkowano pobojowiska wokół Rozwadowa Jg. Wechner stał się jednym z nieznanych strzelców tyrolskich pochowanych na rozwadowskim cmentarzu wojennym.

Tomasz Nowakowski, płk SG w rez.

We would be grateful to anyone who could help us with creating this virtual war cemetery in Rozwadów- Stalowa Wola by sending us scans of any photos of the soldiers buried here from private family archives

 

28124