jesteś na: Strona główna

Pogrzeb Tadeusza Gajdy, ps Tarzan w Rozwadowie

2019-09-24

5 października 2019 na cmentarzu wojenny w Rozwadowie będzie miał miejsce uroczysty pogrzeb śp. kpt. Tadeusza Gajdy ps. „Tarzan”. Żołnierza i oficera Narodowej Organizacji Wojskowej (po scaleniu NOW-AK) oraz Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, zamordowanego przez komunistów w Polsce Ludowej w 1946 roku i pochowanym w bezimiennym dole aby na zawsze był wymazany z pamięci. Jednak, po latach Polska upomniała się o swego Bohatera i jego szczątki zostały odnalezione na cmentarzu Rakowickim w Krakowie w 2017 roku.


Uroczystości rozpoczną się 4 października w Kościele pw. Matki Bożej Szkaplerznej w Stalowej Woli-Rozwadowie, gdzie od godziny 17.00 wystawiona będzie jego trumna. O godzinie 19.00 odbędzie się patriotyczny montaż słowno-muzyczny w wykonaniu uczniów PSP nr 11 im. Szarych Szeregów w Stalowej Woli oraz SSP nr 1 im. Armii Krajowej w Stalowej Woli. 

Msza Święta pogrzebowa, również w Kościele pw. Matki Bożej Szkaplerznej w Stalowej Woli-Rozwadowie, odbędzie się 5 października o godzinie 12.00. Następnie uformuje się kondukt pogrzebowy, który w uroczystym przemarszu ul. Graniczną i ul. Klasztorną uda się na Cmentarz Wojenny przy ul. Klasztornej, gdzie odbędą się uroczystości pogrzebowe. 

Organizatorem wydarzenia jest Lucjusz Nadbereżny prezydent miasta Stalowej Woli wraz z Instytutem Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie, Fundacją „Biografie Codzienności” oraz Rodziną śp. kpt. Tadeusza Gajdy.

Współorganizatorami są: 16 Tczewski Batalion Saperów, Nadleśnictwo Rozwadów, Polski Związek Łowiecki, Polski Związek Łowiecki Zarząd Okręgowy w Tarnobrzegu. 

Kpt. Tadeusz Gajda ps. „Tarzan” urodził się 15 lutego 1924 r. w Charzewicach w pow. Nisko. Był synem Józefa i Marii z d. Łuczak. Jego ojciec był pracownikiem poczty polskiej. Tadeusz ukończył szkołę powszechną i cztery klasy Gimnazjum w Nisku. W 1939 r., w momencie wybuchu wojny, miał zaledwie 16 lat. Od 1940 r. pracował w firmie drzewnej w Rudniku. W 1941 r. za sprawą ojca wstąpił do formującej się w regionie Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW). W 1943 r. NOW została scalona z Armią Krajową, a Tadeusz Gajda został przydzielony do plutonu dywersyjnego Placówki AK Nisko. Latem 1943 r. rozpoczął konspiracyjny kurs podchorążych, którego nie ukończył z powodu „wsypy”. Otrzymał rozkaz zgłoszenia się do oddziału partyzanckiego NOW-AK por. Franciszka Przysiężniaka ps. „Ojciec Jan”, gdzie dokończył kurs i otrzymał stopień plut. pchor. Podczas niemieckiej operacji antypartyzanckiej „Sturmwind I” walczył w oddziale por. Bolesława Usowa ps. „Konar”; prawdopodobnie wówczas odznaczony został sowieckim medalem „Za Odwagę”. Po wkroczeniu Armii Czerwonej żołnierze polskiej konspiracji byli aresztowani i zsyłani do sowieckich łagrów. Od września 1944 r. Tadeusz Gajda był poszukiwany przez NKWD i UB. Aby uniknąć aresztowania, sam zgłosił się do służby w „ludowym” WP i został przydzielony do 25. pp 10. DP z zachowaniem stopnia z AK. Zdekonspirowany jako żołnierz NOW, był przesłuchiwany przez funkcjonariuszy „Smiersz”. W lutym 1945 r., po pierwszych aresztowaniach byłych żołnierzy AK służących w „ludowym” WP, Gajda zdezerterował i wrócił do Niska, gdzie dołączył do Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (NZW). W połowie marca został skierowany do Kuryłówki koło Leżajska, gdzie formowały się oddziały partyzanckie NZW. Przydzielony został do dyspozycji ppor. Mariana Szymańskiego, komendanta NZW na powiat Tarnobrzeg. Gdy wkrótce ppor. Szymański został zastrzelony przez milicjanta, wówczas Tadeusz Gajda objął jego stanowisko. Na polecenie Franciszka Przysiężniaka sformował w rejonie Tarnobrzega oddział partyzancki. W czerwcu 1945 r. nie podporządkował się rozkazowi rozwiązania oddziałów partyzanckich NZW i kontynuował walkę. W lipcu 1945 r. miał pod swoją komendą grupę 55 żołnierzy, jednak 11 lipca 1945 r. została ona zaatakowana przez połączone oddziały sowieckie i „ludowego” WP w lasach na pograniczu powiatów Nisko i Kraśnik. Aresztowano 22 partyzantów, zaś 18 zdołało uciec w rozsypce. Wśród aresztowanych znalazła się także ciężarna żona „Tarzana” – Jadwiga. Podczas sowieckiego ataku „Tarzan” był nieobecny, gdyż wraz z częścią żołnierzy przebywał na spotkaniu z oficerami Zgrupowania mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora”. W ręce komunistów wpadły tabory z ciężką bronią i amunicją. Trzech najstarszych stopniem jeńców – chor. Karola Bisa ps. „Wysocki”, st. sierż. Stanisława Dziubka ps. „Vis”, „Wulkan” oraz sierż. Jana Mierzwę ps. „Bystry”, „Błyskawica”, na rozkaz sowieckiego generała „ludowego” WP Stanisława Zajkowskiego, publicznie rozstrzelano w Janowie Lubelskim, bez żadnego procesu. Po tej stracie Tadeusz Gajda odbudował oddział i po reorganizacji struktur NZW, od lutego 1946 r. dowodził Obwodem III Pogotowia Akcji Specjalnej (PAS) krypt. „Tatar”, obejmującym Tarnobrzeg, Mielec, Dębicę i Tarnów. W maju został awansowany do stopnia kapitana. Aresztowany został w Tarnowie 7 sierpnia 1946 r. przez funkcjonariuszy PUBP Tarnów i WUBP Kraków. Wyrokiem WSR w Krakowie na sesji wyjazdowej w Tarnowie skazano go 27 września 1946 r. na karę śmierci. Zamordowano go 14 października 1946 r. w krakowskim więzieniu na Montelupich. Pozostawił żonę i dwoje dzieci. 

Sąd Wojewódzki w Tarnowie 8 listopada 1991 r. unieważnił wyrok. „Tarzan” został zrehabilitowany za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego i pochowany na Cmentarzu Rakowickim. Jego szczątki zostały odnalezione w wyniku prac ekshumacyjnych w 2017 r., a o ich identyfikacji poinformowano publicznie 4 października 2018 r. 

Przypomnieć należy także postać ojca Tadeusza Gajdy – Józefa Gajdy ps. „Zawisza”, urodzonego 9 stycznia 1900 r. w Rozwadowie. Był synem Marcina i Katarzyny z d. Karwat, ukończył 6 klas szkoły powszechnej i 2 klasy tarnobrzeskiej szkoły handlowej. W listopadzie 1918 r. wstąpił ochotniczo do Pułku Ziemi Rzeszowskiej (od grudnia 1918 r. – 17. Pułk Piechoty). Brał udział w walkach z Ukraińcami w Małopolsce Wschodniej. Awansowany został do stopnia sierżanta. Od maja 1920 r. walczył przeciwko oddziałom Armii Czerwonej. Od 1921 r. w cywilu, pracował jako urzędnik w Tarnobrzegu. W 1939 r. podjął pracę na poczcie w Nisku, a od 1940 r. pracował jako manipulant drzewny w tartaku. Od 1940 r. służył w NOW jako kierownik wywiadu placówki w Nisku. Po scaleniu z AK uczestniczył w szkoleniu podchorążych rezerwy. Jego losy były bardzo podobne do losu syna Tadeusza. Wraz z nim w czerwcu 1944 r. walczył w bitwie z Niemcami na Porytowym Wzgórzu. W listopadzie 1944 r. wcielono go przymusowo do „ludowego” WP, do 7. Batalionu Zapasowego w Budzyniu k. Kraśnika, następnie do 1. Pułku Straży Kolejowej w Łodzi. Zagrożony aresztowaniem, 6 maja 1945 r. zdezerterował z WP i wstąpił do oddziału leśnego NZW swego syna, zostając jego zastępcą. Ranny w szyję i ramię w obławie w lipcu 1945 r., do oddziału powrócił jesienią. W lutym 1946 r. partyzanci pod jego dowództwem stoczyli potyczkę z UB w Majdanie Zbydniowskim, raniąc zastępcę szefa PUBP w Tarnobrzegu. Ze strony NZW ranny został wówczas kuzyn Tadeusza Gajdy – Kazimierz Gajda ps. „Orlę”. 3 maja 1946 r. Józef Gajda awansowany został do stopnia porucznika. Za walkę w szeregach NZW przedstawiono go do odznaczenia Krzyżem Virtuti Militari. Od 22 maja był szefem sztabu PAS w Inspektoracie „Tatar”. Został aresztowany 8 sierpnia 1946 r. Następnie 18 września skazany został przez WSR w Rzeszowie na karę śmierci i już 26 września stracony w więzieniu na Zamku w Rzeszowie. Jego ciało, ukryte przez komunistów, nie zostało odnalezione do dnia dzisiejszego – pogrzebane jest prawdopodobnie na którymś z rzeszowskich cmentarzy. 

Warto dodać, że także Maria Gajda z d. Łuczak, żona Józefa Gajdy i matka Tadeusza, brała udział w działaniach konspiracyjnych, prowadząc wywiad i utrzymując łączność pomiędzy żołnierzami NZW, a ich informatorami z Tarnobrzega. Jesienią 1946 r., w przeciągu niespełna miesiąca, komuniści zamordowali jej męża, a następnie syna. 

Autor tekstu: dr Mirosław Surdej Oddziałowe Biuro Badań Historycznych IPN Rzeszów. IPN.pl