jesteś na: Strona główna

St. Wachmistrz Jan Przybyła

2018-02-27

30 lat temu, 27.02.1988 roku, zmarł szef szwadronu 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich, starszy wachmistrz Jan Przybyła. Kawaler srebrnego krzyża orderu Virtuti Militari. Pochowany na cmentarzu parafialnym w Rozwadowie.


Urodził się w 1888 roku we Lwowie. Od 1922 roku służył w 14 Pułku Ułanów w stopniu kaprala. 1 listopada 1925 roku wraz z rtm. Wisłouchą oraz mjr Plisowskim wszedł w skład pułkowej delegacji na uroczystość umieszczenia prochów bezimiennego Obrońcy Lwowa pod płytą Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Podczas uroczystości 10-lecia odzyskania Niepodległości w 1928 roku jako plutonowy w pocie sztandarowym  swojego Pułku bierze udział w defiladzie na Polu Mokotowskim w Warszawie. Uczestnik kursu podoficerskiego w Grudziądzu, gdzie odznaczył się jako doskonały jeździec. Po powrocie do swego macierzystego Pułku był jednym z młodszych instruktorów i ujeżdżaczy, konkurując z powodzeniem w konkursach jazdy konnej ze starszymi kolegami. Na początku lat ‘30 awansuje na stopień wachmistrza. Szkolił m.in. Jana Karskiego późniejszego legendarnego Kuriera Polski Podziemnej, emisariusz Rządu Emigracyjnego, uznawanego za jedną z najważniejszych polskich postaci II wojny światowej, który tak wspominał postać Jana Przybyły:

"Choć ojca nie znał, matki tyż,
Wychował si byz troski,
Żył, boć najmniejsza żyji wesz,
Nikt go ni pytał: Jak si zwiesz?
Na Łyczakoskij"

Słowa tej piosenki […] Kontrastowały z widokiem dziarskiego jeźdźca na pięknym koniu, dającego popis jazdy i skoków. Każdy chciałby wiedzieć „jak si zwi”  i go poznać. Był to wachmistrz Jan Przybyła.

1 września 1939 roku, wyruszył na wojnę jako szef 1 szwadronu 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich, Podolskiej Brygady Kawalerii początkowo w składzie Armii Łódź, a następnie Armii Poznań. Przeszedł szlak bojowy od Nekli po Warszawę. 19 września - jako dowódca plutonu sztandarowego wziął udział w tzw. szarży pod Wólką Węglową, przyczyniając się do uratowania sztandaru pułku, po czym przeprowadził podległy sobie pododdział wraz ze sztandarem do Warszawy i uczestniczył w jej obronie. Za męstwo wykazane we wrześniowych walkach został odznaczony Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari V klasy oraz Krzyżem Walecznych. Po wojnie do początku lat sześćdziesiątych pracował w Polskich Kolejach Państwowych w DOKP w Chełmie, a potem przeniósł się wraz z rodziną do Rozwadowa.